Żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce – czyli o ludzkiej motywacji w czasach zarazy...

W nauczaniu zdalnym, w którym uczestniczą obecnie dzieci (oraz rodzice) występuje wiele komplikacji. W tym artykule porzucimy jednak te, o których wszyscy mówią, natury technicznej, metodycznej  i merytorycznej skupiając się na motywacji.

Domyślam się, że model pracy w domu może być dla dzieci nie lada wyzwaniem, nie mówiąc już o rodzicach. Pewnie niejeden z Was zastanawia się co zrobić żeby dziecko ogarniało materiał, pracowało efektywnie, skupiło się, żeby mu się chciało. Dzieci są różne, jedne pracują szybko jak błyskawica, inne wolno, jedne mają już w sobie wpojone poczucie obowiązku, inne nie i wymagają poganiacza.

Teraz stwierdźmy fakty ( z autopsji i serca, jeśli się mylę napiszcie - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.):

1.    Im więcej czasu mamy, tym trudniej nam się zebrać do pracy.
2.    W miejscu pracy pracujemy wydajniej – w domu zawsze jest coś innego do zrobienia.
3.    Dzieci w szkole są zwarte i gotowe do pracy a w domu nie zawsze.
4.    To jest normalne.

fel1 4motyMotywacja to nic innego jak energia, która będąc siłą napędową kieruje nasze życiowe poczynania w stronę czynności konstruktywnych i produktywnych (czyli coś się buduje, dzieje, uczymy się, rozwijamy).

Zarówno człowiek mały jak i duży posiada dwa mechanizmy motywacji (zewnętrzny i wewnętrzny). Współczesne podejście wychowawcze nakłania do rozwoju tej wewnętrznej – autonomicznej, która wyposaża dorosłego człowieka w repertuar wartości, postaw i zachowań pozwalających na spełnianie obowiązków, rozwój osobisty, pracę, pęd do nauki i poszerzania zainteresowań oraz wiele innych wspaniałości, które każdy rodzic chciałby w swoim dziecku zobaczyć.

Aby zwiększyć prawdopodobieństwo zaszczepienia w dziecku wewnętrznych mechanizmów motywacyjnych należy porzucić pewne naleciałości starych modeli wychowawczych. Jako generacyjny milenials przeżyłam je na własnej skórze, dlatego traktuję ten artykuł mocno empirycznie:

1.    Nie wyręczaj dziecka – samodzielność to kluczowy element dziecięcej drogi rozwoju. Jeśli dziecku podsuwamy pod nos gotowe rozwiązania, kontrolujemy, krytykujemy i poprawiamy na każdym kroku nie dajemy mu możliwości rozwoju i nie wspieramy autonomii (ani edukacyjnej, ani motywacyjnej, ani życiowej). Zadania wykonane samodzielnie, nawet z błędami (a bajecznie, jeśli dziecko je zauważy i poprawi) są bardziej wartościowe i rozwojowe niż odtwórcze, poprawiane i kierowane tokiem myślenia rodzica. Pomagajmy dzieciom, ale z umiarem i cieszmy się z ich samodzielności, chwalmy ją na każdym kroku.

2.    Nie krytykuj – krytyka zawsze szkodzi – zamiast tego chwal za wszystkie pozytywne zachowania, zadania, postępy. Słowa mają ogromną moc – kształtują obraz siebie i świata, pozwalają zmienić myślenie o sobie i innych. Oczywiście nie mam na myśli całkowitego bezkrytycyzmu i ignorancji – złe zachowania, postawy i działania należy wygaszać na bieżąco. Zawsze spokojną rozmową.

3.    Nie wymagaj gruszek na wierzbie – rozumiem, każdy chciałby mieć wspaniałe dziecko. Każde jest wspaniałe – tylko tę wspaniałość trzeba z niego wykrzesać . Nie zrobimy tego wygórowanymi oczekiwaniami. Przecież nikt nie jest doskonały we wszystkim – tak naprawdę nie działa świat. Pielęgnujmy predyspozycje, rozwijajmy pasję i powtarzajmy dzieciom codziennie jak bardzo są dla nas ważne, kochane, akceptowane, bez względu na zalety i wady – a ma je każdy.

4.    Nie porównuj – pytania a co dostała Ania?, Ile było piątek?, Dlaczego tylko czwórka? to prosta droga do zaszczepienia całożyciowego sposobu myślenia przez dziecko o sobie w kategorii chodzącej porażki i porównywania się z innymi w każdej sferze życiowej (co ułatwiają nam współczesne narzędzia do pielęgnowania więzi społecznych). Niejeden dorosły człowiek zapytany podczas rodzinnej uroczystości – a kiedy tak jak Tomek wybudujesz dom? Kiedy drugie dziecko? czuje się dotknięty, urażony a frustracja osiąga moment krytyczny. Czy dzieci czują się inaczej, gdy porównujemy je z innymi? Odpowiedz pozostawiam do rozważenia czytelnikom.

5.    Zawsze buduj dla dziecka atmosferę miłości, akceptacji, bezpieczeństwa. Tylko w takich warunkach dziecko może się rozwijać harmonijnie i efektywnie.

Jak zaplanować pracę w domu?

fel1 2 plan1.    Najważniejszy jest dobry plan. Uwzględniamy w nim wszystkie zadania do wykonania. Potrzebujemy tylko kartkę i długopis, nie musimy kupować planera. Zapisujemy punkt po punkcie zadania i działania do wykonania. Uwzględnijmy też przerwy, przekąski. Kiedy uporządkujemy bałagan zobaczymy jak na dłoni, co nas czeka i łatwiej będzie nam uporać się z ogromem obowiązków. Możemy odznaczać zrealizowane punkty i cieszyć się każdym krokiem naprzód.

fel1 12.    Dbajmy o porządek czasowy – zbudujmy pewne nawyki, zadbajmy o cykliczność.
•    Wstajemy, ogarniamy się, jemy śniadanie – polecam codzienną gimnastykę – mózg potrzebuje węglowodanów i tlenu, otwórzmy okno, zróbmy pajacyki, podskoki, skłony, parę brzuszków. Miejmy na uwadze to, że dzieci muszą się ruszać i już.
•    Zasiadamy do planowania dnia zgodnie z materiałem zdalnym.
•    Realizujemy nasz plan punkt po punkcie, odznaczamy, cieszymy się widząc realne efekty
•    Wykorzystajmy czas po wykonaniu zadań – dajmy odpocząć oczom od monitora. Może upieczmy ciasteczka, zróbmy doświadczenie, zbudujmy rakietę ze starego kartonu po odkurzaczu itp. Doceńmy to, że mamy czas dla siebie i nie szczędźmy sobie kreatywnych zabaw.

fel1 3obow3.    Nie zapominajmy o obowiązkach (dzieci też powinny je mieć). Nie mam na myśli katorżniczej pracy, ale czynności porządkowe i organizacyjne. Uczmy dzieci zaradności życiowej i poczucia obowiązku dbania o siebie i swoje otoczenie.

fel1 5 odpocz4.    Odpoczywajmy – Lęk przed bezproduktywnością powoduje trend w konieczności nadrabiania braków we wszystkim, ale nie dajmy się zwariować. Róbmy to co lubimy – czytajmy, grajmy w gry planszowe, rozmawiajmy, bądźmy dla siebie dobrzy.

Pamiętajmy o tym, by w tym trudnym czasie wspierać się rozmową, nie zapędzać w ciemne arkany myśli, zachować zdrowy rozsądek i bezpieczeństwo. Zostańmy w domu dla siebie i innych – w zdrowiu, radości i nadziei.

Autor: Anita Żulicka

Niniejszy tekst powstał w oparciu o materiał myślowy będący efektem obserwacji świata i ludzi, doświadczeń zawodowych i osobistych refleksji.

Wszelkie prawa zastrzeżone, prawa autorskie do niniejszego artykułu należą do Studia Językowego „Profe Studio” w Radomsku, wszystkie teksty oraz wszystkie inne informacje opublikowane na niniejszej stronie podlegają prawom autorskim firmy „Anita Żulicka Profe Studio”. Wszelkie kopiowanie, dystrybucja, elektroniczne przetwarzanie oraz przesyłanie zawartości bez zezwolenia firmy „Anita Żulicka Profe Studio” jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone Anita Żulicka Profe Studio, ul. Reymonta 36, 97-500 Radomsko, NIP: 7721924092, tel.: 514646443

Image
Image
Image
Image
Image